08
sty
08

Cup final – czyli już po.

Jak to jest grać z zespołem o średnim ratingu wyższym niż Twojego zespołu o 4 punkty na poziomie ok. 40? Nie byliśmy faworytem. Zupełnie jak w zeszłym roku Fatheadzi w meczu z nami.

Ale dziś historia zrobiła im psikusa ;)
Choć właściwie to ten psikus jest bardziej dziełem naszego trenera, który idealnie dobrał taktykę. Tak idealnie, że po ośmiu minutach PG Fatheadów (val 45) już nie grał, bo miał 5 fauli. Nie powiem, to chyba troszkę moja (val 43) zasługa ;) . A potem to już było lżej.. 47 punktów, 17 asyst, 5 przechwytów, 3 zbiórki i jeden blok. Man of the match. I puchar dla nas.

A na www.talkdep.com lament, płacz i zgrzytanie zębów ;)


0 Odpowiedzi do “Cup final – czyli już po.”



  1. Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz